Raport · TC/2026/24 · Otwarty dostęp

Niedźwiedź. Krótko o nowym polskim BWP oraz o powodach, dla których go budujemy

TypRaport
DziałMilitaria, Przemysł Zbrojeniowy
Datawrz 2026

WSTĘP

W  dniach 8-10 września, w Kielcach odbyła się trzydziesta czwarta edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego, w skrócie MSPO. Są to coroczne targi zbrojeniowe, podczas których prezentowany jest sprzęt wytwarzany przez przedsiębiorstwa z Polski, jak i całego świata. Zaprezentowano na nich wiele głośnych premier, takich jak chociażby nowa generacja systemu Gladius, nowy LKM stworzony we współpracy Fabryki Broni “Łucznik”- Radom z Wojskową Akademią Techniczną (WAT) oraz Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia (WITU), czy powrót samochodów ciężarowych marki STAR.

Jednak zdecydowanie najgłośniejszym wydarzeniem tegorocznych targów było pokazanie przez Hutę Stalowa Wola (HSW) demonstratora nowego ciężkiego bojowego wozu piechoty “Niedźwiedź”, który w niedalekiej przyszłości ma trafić do Sił Zbrojnych RP.

Można jednak zadać pytanie: „Po co nam w ogóle nowy BWP?”. Przecież obecnie zaczynamy przyjmować na uzbrojenie BWP Borsuk, również produkowany przez HSW. Czy nie lepiej byłoby po prostu pozostać przy jednym typie wozu? 

Borsuk, dobry lecz nie idealny

Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba najpierw przybliżyć wspomnianego wcześniej Borsuka – pierwszego w pełni zaprojektowanego i wyprodukowanego w Polsce Bojowego Wozu Piechoty. Jest to także pierwszy tego typu pojazd, który wszedł na uzbrojenie Sił Zbrojnych RP po 1989 roku, nie licząc chwilowo eksploatowanych poradzieckich BWP-2.

Zaprojektowany przez HSW pojazd posiada możliwość pływania, co odróżnia go na tle innych zachodnich BWP. Mieści on trzyosobową załogę (kierowca, strzelec oraz dowódca), a także może transportować sześcioosobowy desant. Waży on 28 ton i jest posadzony na zawieszeniu hydropneumatycznym. Napędza go silnik MTU 8V 199 TE20 o mocy 720 koni mechanicznych połączony z wpełni automatyczną przekładnią mechaniczną Allison Transmission 3040 MX. Uzbrojenie stanowi opracowana wspólnie przez HSW oraz WB Electronics bezzałogowa wieża ZSSW-30, uzbrojona w armatę automatyczną kalibru 30 mm Mk 44/S Bushmaster II, sprężony z nią karabin maszynowy UKM2000C oraz zdwojoną wyrzutnię pocisków przeciwpancernych Spike LR.

Jego ochrona balistyczna z przodu spełnia poziom 4 normy STANAG 4569, co chroni pojazd przed pociskami kalibru 14.5 x 114 mm z odległości 200 metrów. Z kolei boki i tył spełniają poziom 3 tej samej normy, co zapewnia odporność na pociski karabinowe kalibru 7.62 x 51 mm. Ochrona zaś przeciwminowa spełnia natomiast poziom 3 normy STANAG, co chroni załogę przed ładunkiem minowym o masie 8 kg trotylu. 

Sprawia to, że ma on dobrą, a nawet bardzo dobrą ochronę balistyczną jak na konstrukcję pływającą, ale dosyć średnią jak na współczesny BWP. Wynika to z wymogu pływalności, narzuconego przez wojsko jeszcze w 2014 roku. Wojna na Ukrainie pokazała jednak, że współcześnie o wiele ważniejsze jest silne opancerzenie niż możliwość pokonywania przepraw wodnych. 

Ochrona balistyczna wypada szczególnie słabo w porównaniu z poziomem ochrony współczesnych, cięższych zachodnich BWP, takich jak zakupione przez Czechy i Słowację szwedzkie CV90 MkIV czy wybrane przez Węgry niemieckie KF41 Lynx. Oba te pojazdy charakteryzują się pancerzem przednim, bocznym oraz tylnym o poziom wyższym według normy STANAG 4569 w porównaniu z Borsukiem. Posiadają również aktywny system ochrony pojazdu (ASOP) typu hard-kill, który potrafi przechwytywać wrogie pociski przeciwpancerne i staje się obecnie standardem na zachodnich czołgach oraz bojowych wozach piechoty. Nasz rodzimy pojazd nie ma takiego systemu i nie może go mieć, przynajmniej w obecnej konfiguracji, co wynika z braku przystosowania jego wieży do tego typu rozwiązań. 

Istnieje co prawda możliwość dopancerzenia Borsuka kosztem pływalności oraz przeprojektowania wieży ZSSW-30 tak, aby można było zamontować na niej system ASOP. Jednak z powodu ograniczeń zawieszenia i napędu rezerwa wagowa pojazdu wynosi zaledwie 4-7 ton, co znacznie zmniejsza zakres potencjalnego wzmocnienia ochrony Borsuka.

Do tego dochodzą inne problemy, takie jak sześcioosobowy desant, który jest o dwóch żołnierzy mniejszy niż w konstrukcjach zachodnich, a także stosunkowo wysoka cena pojazdu oscylująca w okolicach 50-60 milionów złotych za sztukę. Dla porównania: wspomniany CV90 kosztuje około 45-50 milionów złotych za sztukę, zaś KF41 39-60 milionów złotych.

Początki nowego BWP

Sprawiło to, że wojsko zaczęło zastanawiać się nad przyjęciem na uzbrojenie nowego BWP, który charakteryzowałby się znacznie większą ochroną balistyczną. Jednak ze względu na stopień zaawansowania prac nad Borsukiem oraz fakt, że prace nad nowym ciężkim BWP zajęłyby kolejne lata, nie zrezygnowano z jego wdrożenia do służby. Zamiast tego podczas konferencji Defence24 Days w 2022 roku zaprezentowano koncepcję przyjęcia na uzbrojenie dwóch typów BWP jednocześnie. Według niej, Borsuki miałyby wspierać czołgi z programu Wilk (którymi ostatecznie zostały koreańskie K2 Black Panther) i trafić m.in. w 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Z kolei nowy BWP miałby wspierać czołgi Abrams w 18. Dywizji Zmechanizowanej, zwanej potocznie “Żelazną Dywizją”.

W sierpniu 2023 podpisano natomiast umowę ramową na konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz Huty Stalowa Wola na opracowanie oraz dostawę 700 nowych ciężkich bojowych wozów piechoty. Miałyby one być zaprojektowane przez HSW w oparciu o podwozie znane z armatohaubicy Krab, co ułatwiłoby pracę nad tworzeniem, wdrażaniem i eksploatacją nowego pojazdu. 

Jednak zaledwie rok później, 19 grudnia 2024 roku, Agencja Uzbrojenia ujawniła, że konsorcjum PGZ–HSW zwróciło się do Ministerstwa Obrony Narodowej z prośbą o zgodę na realizację dostawy ciężkich BWP poprzez tzw. zakup z dostosowaniem. Zakładał ono wykorzystanie zagranicznej konstrukcji i dostosowanie jej do polskich wymogów, m.in. poprzez instalację wieży ZSSW-30. Wśród rozważanych wozów znalazł się Turecki Otokar Tulpar, wcześniej wspomnianym KF41 Lynx, oraz południowokoreańskim AS21 Redback, który przechodził testy w 18. Dywizji Zmechanizowanej w 2022 roku.

Ostatecznie plany pozyskania zagranicznej konstrukcji zostały odrzucone, a konsorcjum PGZ-HSW kontynuowało prace nad projektem nowego BWP. Podczas targów MSPO w 2025 roku zaprezentowano jego pierwszą makietę w skali 1:4, zaś w tym roku pokazano pełnoprawny demonstrator.

Pierwszy demonstrator

Nowy pojazd uzyskał nazwę Niedźwiedź, co zostało ogłoszone przez premiera dzień po zakończeniu targów w Kielcach. Nie była to jednak jego pierwotna nazwa. Początkowo miał on nosić kryptonim Ratel, lecz z uwagi na fakt, że nazwę tę nosi już południowoafrykański transporter opancerzony, zdecydowano się na zmianę.

Ze względu na to, że pojazd ten jest obecnie zaledwie demonstratorem mającym pokazać jak będzie wyglądał nowy BWP, nie są znane jego dokładne dane techniczne, zwłaszcza jeśli chodzi o opancerzenie. Docelowo jednak ma on posiadać ochronę poziomu 5 lub nawet 6 normy STANAG 4569 z przodu kadłuba oraz minimum poziomu 4 z burt i tyłu. Ochrona przeciwminowa ma znajdować się na poziomie 4a/4b, co zapewni pojazdowi ochronę przed wybuchem min o masie do 10 kg trotylu. Ma on ważyć około 40 ton oraz posiadać napęd z armatohaubicy Krab, czyli silnik MTU MT 881 Ka-500 o mocy 1000 koni mechanicznych połączony z przekładnią Allison X1100-5A3. Uzbrojenie pokazane na demonstratorze dalej stanowi wieża ZSSW-30, lecz nie jest wykluczone, że w przyszłości może zostać ona zastąpiona jej przeprojektowaną wersją zdolną do integracji systemów ASOP typu hard-kill.

Podsumowując

Niedźwiedź powstaje jako ciężkie uzupełnienie Borsuka – wozu zaprojektowanego według wytycznych jeszcze sprzed wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, w którym nie jest możliwe wdrożenie rozwiązań opartych na doświadczeniach z tego konfliktu. Dzięki oparciu nowej konstrukcji na podzespołach znanych z armatohaubic Krab proces jego wdrażania do wojska ma szansę przebiec sprawnie. Zgodnie z obecnym harmonogramem do 2027 roku HSW ma przekazać wojsku dwa prototypy do badań kwalifikacyjnych, a do 2029 roku pojazd powinien osiągnąć gotowość do produkcji seryjnej. Oznacza to że tempo prac jest stosunkowo wysokie, czego nie można powiedzieć o niektórych innych europejskich programach pancernych. Pamiętajmy jednak, że na razie zaprezentowano jedynie demonstrator, a na ostateczną ocenę wozu przyjdzie jeszcze czas.


Bibliografia:
Jak cytować Antoni Pałka (2026). Niedźwiedź. Krótko o nowym polskim BWP oraz o powodach, dla których go budujemy. TC/2026/24. Terra Cracovianum, Kraków.
Powiązane publikacje Pełny rejestr →