Czy „aksamit" w polityce to wyłącznie Czechosłowacja 1989 roku? Esej o dwóch falach ormiańskich protestów — 2008 i 2018 — i poszukiwaniu aksamitnych cech tam, gdzie mało kto ich szuka.
Drodzy czytelnicy.
Chciałbym wam zaprezentować esej o tematyce, która jest wątkiem niezbyt popularnym, ale wartym przyswojenia, szczególnie jeśli rozmawiamy o pojęciu „aksamit” w polityce. Dlaczego? W zdecydowanej większości przypadków gdy zapytamy o pierwsze skojarzenie usłyszymy odpowiedź: 1989 rok Czechosłowacja.
Oczywiście słusznie, ale warto zadać sobie pytanie. Czy to naprawdę jedyny taki przykład? Czy twierdzenie Rity Klimowej ma zastosowanie tylko w tym konkretnym przypadku?
Tutaj kłaniają się wydarzenia z przełomów luty-marzec 2008 roku oraz marzec-kwiecień 2018 roku, jakich świadkiem było społeczeństwo Armenii. Podjąłem się wnikliwej analizy wydarzeń oraz poszukiwań historycznych uwarunkowań, aby wykazać nie tylko tytułowe „Dwie twarze” (czyli swoistą dwubiegunowość), ale również poszukać „aksamitnych cech” w protestach Armeńczyków, doświadczonych niepowodzeniem dekadę wcześniej.
A jeżeli one występowały, to w jakiej formie? Czy nastąpiły przeobrażenia, bądź ewolucje poparte technologicznym postępem? A może pozostały takie same? Ile cech wspólnych występuje w realizacji samej idei aksamitu i czym ona w ogóle jest?
Szanowni państwo, jeżeli moje wprowadzenie wzbudziło poczucie ciekawości, to serdecznie zapraszam do zapoznania się z moim esejem. Został on napisany zgodnie z etosem naukowym, jednakże język oraz szczegółowość zostały wypośrodkowane tak, aby przystępność stała na wysokim poziomie.
Miłej i udanej lektury!
Jakub Brzegowy
Analityk ds. Grupy Wyszehradzkiej Zastępca KR
Wstęp
W pamięci zdecydowanej większości Europejczyków pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy, widząc kombinację słów aksamit oraz rewolucja, to wspomnienie czechosłowackich przemian ustrojowych z 1989 roku. Jest to skojarzenie jak najbardziej słuszne, jednakże niepełne. Zdecydowana większość z nas zapomina o dynamice wydarzeń kluczowych dla regionu Kaukazu Południowego, mających miejsce w 2018 roku w Armenii. Stąd wynika potrzeba podjęcia niniejszego tematu badawczego. Jego celem jest wykazanie zasadności dwóch tez postawionych w tytule: bipolarności obu rewolucji w Armenii 2008 i 2018 r. oraz o zasadności użycia przymiotnika „aksamitna” w kontekście protestów społecznych, które odbyły się na masową skalę pod koniec drugiej dekady XXI w. Aby tego dokonać, przedstawiony zostanie kontekst historyczny: początki wydarzeń, które spokojnie można nazwać krajowym nieposłuszeństwem obywatelskim oraz dokładny przebieg rewolucji lat 2008 oraz 2018. Następnie zostaną poddane analizie motywacje protestujących do wykonania późniejszego przewrotu politycznego, których zadaniem będzie nakreślenie argumentów do uzasadnienia podanych tez. Nie zabraknie również poszukiwań elementów wspólnych z czechosłowackimi wydarzeniami z 1989 roku, elementów ewolucji kultury protestu oraz ich form. Praca ta ma na celu stworzenie symbiozy faktu, ciekawostek historycznych oraz przystępnego języka w celu utworzenia tzw. „kompendium wiedzy”, niezbędnego do poprawnej interpretacji podanych wydarzeń oraz zachęcenia czytelnika do zainteresowania się tematyką Armenii w sposób szerszy we własnym zakresie.

Zalążki mobilizacji społecznej
Armenia jako republika narodziła się po raz pierwszy 28 maja 1918 roku, jako niepodległy i suwerenny byt po rozpadzie Zakaukaskiej Republiki Federalnej. Niepodległość ta nie utrzymała się zbyt długo w następstwie głodu, wojen z państwem osmańskim, Gruzją, Azerbejdżanem oraz rosnących wpływów komunistów, którzy przejęli władzę 2 grudnia 1920 roku. Sama Armenia została wchłonięta 30 grudnia 1922 roku. Pod sowieckim reżimem funkcjonowała w ramach konstytucji stylizowanej na wzór ZSRR, co przekładało się na monopol partyjny, gospodarkę centralnie sterowaną, kolektywizację, rusyfikację i inne procesy charakterystyczne dla państw bloku wschodniego. W takich warunkach, jak twierdzą Lanskoy i Suters (2019), w latach 80. zaczęły występować pierwsze ruchy społeczne, tworzące podłoże dla nastrojów antykomunistycznych, a potem postulaty: walka z korupcją oraz wolne wybory. Punktem szczególnym w aktywizacji społecznej były pierwsze masowe wiece w Erywaniu w 1988 roku. Ponad 200 tyś. osób głosiło hasło „Miacum”, tzn. żądanie przyłączenia Górskiego Karabachu. Znajdujący się wtedy w Azerbejdżanie jako region autonomiczny posiadał przewagę ludności ormiańskiej. Ruch ten nie tylko doprowadził do upadku władzy komunistów w Armenii, ale również do zapoczątkowania trwającego do dziś konfliktu o dawny Autonomiczny Obwód Górskiego Karabachu (NKAO) oraz do powstania Ormiańskiego Ruchu Narodowego, który w 1990 roku zdobył większość w parlamencie. Kolejne wielkoskalowe mobilizacje przypadły na burzliwy okres 1996-1998, w związku z podejrzeniami o sfałszowanie wyborów prezydenckich przez partię ONA, konfliktem pomiędzy Ter-Petrosjanem, Robertem Koczarianem, Serżem Sarkisjanem i Wazgenem Sarkisjanem o działania w Górskim Karabachu oraz zmiany na stanowisku głowy państwa w 1998 roku. Ówczesny prezydent Koczarian utrzymał swój urząd do 2008 roku.
Rok bolesnej lekcji
Wraz z osiągnięciem drugiej kolejnej z rzędu kadencji Robert Koczarian zgodnie z literą prawa był zmuszony oddać swoją władzę komuś innemu. W tym wypadku spadkobiercą w wizji byłego członka Konsomołu był jego współpracownik, również wywodzący się z Górskiego Karabachu oraz Republikańskiej Partii Armenii Serż Sarkisjan, któremu udzielił publicznego wsparcia. Rywalem w tej potyczce był poprzedni prezydent Lewon Ter-Petrosjan, który pomimo wieku wciąż potrafił pociągać tłumy, w szczególności młodych wyborców. Pomimo tego Serż Sarkisjan wygrał wybory w pierwszej turze, uzyskując około 53% głosów. Reakcja była błyskawiczna. Tego samego dnia 20 lutego, opozycja zorganizowała protest na Placu Wolności w Erywaniu. Uczestnicy śpiewali na ulicach, uczestniczyli w koncertach, wyrażali otwarcie swój sprzeciw, wznosili dumnie flagi Unii Europejskiej i Ukrainy oraz, co najistotniejsze, domagali się powtórki wyborów. Co prawda 26 lutego stworzyła się siła prorządowa, ale okazała się wstydliwym błędem, gdy jej członkowie przechodzili na drugą stronę. Jeżeli chodzi o uczciwość i transparentność wyborów, to tutaj warto odwołać się do raportu Organization for Security and Cooperation in Europe (OSCE) z 2008 roku, która pełniła wówczas rolę niezależnego obserwatora. Według OSCE w niektórych komisjach wyborczych wystąpiły nierealnie wysokie frekwencje przy dużej ilości głosów nieważnych. Dodatkowo po wyborach media głównego nurtu rzadko pokazywały protestujących. Niektórzy obserwatorzy zgłosili m.in. przypadki podpisywania pustych kart do głosowania, braku rozwagi przy używaniu materiałów wyborczych, prób utrudniania pracy obserwatorów, a także odkładania głosów na złe miejsca (OSCE/ODIHR, 2008, s. 2-3). W okresie 26.02-01.03 następowały rozmowy pomiędzy obiema stronami, ale finalnie Ter-Petrosjan odrzucił ofertę. Wraz z pierwszym dniem marca wprowadzony zostaje stan wojenny, a policja przystępuje do pacyfikacji protestu pod pretekstem wykrycia broni i materiałów wybuchowych na Placu Wolności. Ter-Petrosjan trafia do aresztu domowego, dochodzi do walk z użyciem gazu, ognia, batów, kijów i podpaleń. 8 osób ginie, 130 zostaje rannych a wielu protestujących uciekło z kraju albo dosięgła ich ręka jurysdykcji Armenii.
Lanskoy oraz Suthers bardzo trafnie zauważają, iż „Wydarzenia z 2008 roku stworzyły głęboki rozłam między państwem a społeczeństwem.” (Lanskoy & Suthers, 2019, p. 91). Były one tytułową „bolesną lekcją” dla przyszłej kadry, która poprowadzi protesty w 2018 roku wraz z Nikolem Paszynianem na czele. Przeżyciem, które narodziło siłę, wykorzystującej metody dotychczas niespotykane w Armenii.
Pierwsze błyskawice na niebie
Zanim przejdziemy do 2018 roku należy podkreślić, iż druga kadencja Sarkisjana nie należała do spokojnych. Przed dojściem do punktu kulminacyjnego konieczne jest poruszenie trzech najważniejszych wydarzeń z punktu widzenia tematyki tej pracy: „100 Dram”, „Elektryczny Erywań” oraz zmiany konstytucyjne z 2015 roku. Nie będą one wykładane w sposób szczegółowy, jednakże należy je przybliżyć, ponieważ w dwóch pierwszych zauważyć można mechanizmy powtórzone w 2018 roku, które będą wspomniane później. „100 Dram Protest Movement” to ruch społeczny, powstały w ramach działań 48 firm transportowych, które złożyły petycję do urzędu miasta Erywań o podwyżkę cen biletów autobusów i minibusów ze 100 do 150 dramów oraz trolejbusów z 50 do 100 dramów. Decyzję tę argumentowali podwyżką cen rosyjskiej ropy oraz wysokich kosztów utrzymania. Ogłoszenie to 18 lipca 2013 roku przedstawił Henrik Navasardsjan, ówczesny szef Departamentu Transportu Miasta Erywań. Zgodnie z prognozami obserwatorów społecznych, ta decyzja zdecydowanie nie spodobała się opinii publicznej. W trakcie protestów, zakończonych sukcesem protestujących, zastosowano wiele narzędzi: rzucanie monetami w ratusz miejski, ulotki, megafony, szukanie tzw. „brudów” na władze, media społecznościowe, darmowe podwózki celebrytów, inicjatywę freecar.am oraz kłótnie w autobusach z ich kierowcami. „Elektryczny Erywań” był natomiast bardzo ostrą reakcją na podwyżkę cen prądu o 17%, ponownie w związku z polityką i gospodarką rosyjską. Po pierwsze, 2015 to rok potężnego osłabienia relacji gospodarczych Rosji i Armenii, spowodowanych w głównej mierze konfliktem w Górskim Karabachu oraz sankcji nałożonych na Kreml. Po drugie, ENA (Sieci Elektryczne Armenii), mająca wtedy wyłączne prawo do dystrybucji energii, była od 2006 roku kontrolowana przez Inter RAO UES – spółkę rosyjską, która nie tylko administrowała przestarzałą i nieefektywną siecią energetyczną, lecz także nie należała do wzorców przejrzystości i sprawnego zarządzania. 19 czerwca wybuchł protest, który trwał do września tego samego roku. Doszło do koncertów, wieców, przemarszów, użycia armatek wodnych, decentralizacji protestów, mobilizacji klasy średniej i młodzieży oraz nawet barykadowania ulic. Należy podkreślić, iż ruch ten nie był polityczny – dochodziło do aktywnego uczestnictwa w trendzie, bez chęci zbierania kapitału politycznego. Finalnie podwyżek nie udało się odwołać, ale doszło do przejęcia ENA przez Samvela Karapetiana oraz subsydiów rządowych we współpracy z Grupą Tashir. Teraz pora na referendum ogólnokrajowe z 2015 roku. Ówczesny system polityczny był semi-prezydencki: silny prezydent wybierany przez obywateli, mianujący premiera, dzielący egzekutywę z rządem, ale będący od niego silniejszy. Jednakże kadencja prezydenta miała limit dwóch prezydentur z rzędu. Używając europeizacji oraz legalizmu jako argumentów koronnych, Republikańska Partia zainicjowała referendum ogólnokrajowe, na mocy którego nastąpiłaby zmiana z systemu semi-prezydenckiego na parlamentarny. Co ważne, Serż Sarkisjan zadeklarował, iż nie będzie premierem po swojej kadencji prezydenckiej. Przy 51% frekwencji oraz 63% głosów na „TAK”, zmiana ta została wprowadzona. Nie w wyniku jakiegoś buntu, zamachu stanu czy protestów. Pomijając doniesienia o kupowaniu głosów, naciskach, fałszerstwach, wszystko sprawiało wrażenie demokratycznego, prawnie uzasadnionego wyboru. Choć reforma była uzasadniana procesem europeizacji oraz potrzebą modernizacji systemu politycznego, część opinii publicznej interpretowała ją jako próbę zachowania wpływów politycznych przez Serża Sarkisjana po zakończeniu jego drugiej kadencji prezydenckiej.
Klan Karabaski vs społeczeństwo Armenii – runda druga
Referendum okazało się skutecznym posunięciem politycznym w krótkim okresie. Już na początku wiosny tliły się plotki o tym, że Serż Sarkisjan może nie wywiązać się z umowy. Pod koniec Marca było to już praktycznie przesądzone. Widząc to, Paszynian wraz z aktywistami stworzyli ruch „Im Kayle” – „Mój Krok” 31 Marca 2018 roku, którego pierwszym „krokiem do rozpoznawalności” był przemarsz z Gyumri aż do Erywania. Do marszu, którego trasa liczyła około 250 km, dołączali się studenci, nauczyciele, żołnierze, cywile na świeżym powietrzu. Wtedy też utworzyło się hasło „Merjir Sergin” – odmów Serżowi, które śpiewały dziesiątki tysięcy osób. „Jeśli ludzie będą zdeterminowani i na ulice wyjdzie tyle osób co 1 marca 2018 roku, gwarantuję, że powstrzymamy kolejne odtworzenie władzy Sarkisjana.” – to słowa Paszyniana, powołującego się na wciąż żywe wspomnienia z brutalnych walk ulicznych z 2008 roku. 13 kwietnia protesty rozprzestrzeniły się poza stolicę, zaczęły się blokady głównych węzłów komunikacyjnych i budynków strategicznych, ale demonstracje zachowały pokojowy charakter. 17 kwietnia, po przyjęciu nominacji od swojej partii, Sarkisjan został premierem, co tylko zaogniło sytuację. 21 kwietnia Republikańska Partia zgodziła się na rozmowę telewizyjną, która odbyła się następnego dnia. Teoretycznie można więc było założyć scenariusz, że liderzy postarają dogadać się i wypracować konsensus. Teza ta została szybko poddana twardej weryfikacji. 22 kwietnia 160 tysięcy demonstrantów w Erywaniu oraz odbiorcy telewizyjni mogli zobaczyć dwuminutową rozmowę, która zakończyła się wyjściem urzędującego premiera ze sceny po słowach Paszyniana „Duk ch’ek karogh spanal hay zhoghovrdin” („Nie możesz grozić narodowi armeńskiemu”). Rząd postanowił aresztować lidera protestu oraz jego najbliższych współpracowników. Ministerstwo Wewnętrzne dało pozwolenie na użycie siły wobec jednostek rebelianckich. Wydarzenia zaczęły przypominać scenariusz z 1 marca 2008 roku. Spodziewano się, że ugasi to ten antagonistyczny płomień. Szok władzy był ogromny, kiedy następnego dnia nie dość, że natężenie protestów wzrosło, to na ich czele maszerowali księża oraz żołnierze. W tej sytuacji, po nieudanych próbach siłowych, 23 kwietnia Serż Sarkisjan przed tłumem w Erywanie publicznie stwierdził: „Nikol Paszynian miał rację. A ja się myliłem. Ruch uliczny nie chciał, abym został premierem. Spełniam wasze żądanie i życzę pokojowi oraz harmonii w naszym kraju.” Tego samego dnia złożył rezygnację z pełnienia roli premiera, co zgodnie z prawem zrobił cały rząd. Premierem został prezydent Karen Karapetyan.
Większość parlamentarna oraz prawo jako ostatni okop Republikańskiej Partii przed domknięciem rewolucji
Analiza zmian konstytucyjnych wskazuje, że to nie mógł być koniec. Należało jeszcze powołać nowego premiera. 1 maja na posiedzeniu Sejmu Paszynian starał się uzyskać wymagane 53 mandaty. Yelk, Sojusz Caruki i Dashnaktsutyun dały 100% poparcia. Jednakże 58 mandatów dalej posiadała Republikańska Partia, w której nikt się nie wyłamał. To powoduje odezwę Paszyniana do narodu, aby zorganizować strajk generalny. Zaczynają się blokady ulic, dróg, linii kolejowych, lotnisk, uniwersytetów, wejść do ministerstw a nawet wtargnięcia do urzędów. W obliczu rosnącej presji społecznej 8 maja dochodzi do pęknięcia w establishmencie. 12 głosów przechodzi na stronę Paszyniana, który w ten sposób został premierem Armenii. Nie oznaczało to jednak zakończenia plonów rewolucji. Większość parlamentarna pozostawała nieprzychylna, jedyną możliwością zmiany były przedwczesne wybory, które mogły wydarzyć się tylko i wyłącznie, gdy po rezygnacji premiera parlament dwukrotnie nie zdołałby wyłonić nowego premiera. Początkowo Paszynian starał się porozumieć z parlamentem, ale spotyka się z twardym oporem, ponieważ każdy miesiąc na odbudowę pozycji był wielką wartością dla establishmentu. Popularność premiera oraz ruchu „Mój Krok” pozostawały za wysokie, stąd podejmowano działania osłabiające je. 2 października 2018 roku do regulaminu sejmu weszła kontrowersyjna poprawka, która jasno wskazywała ingerencję sił zewnętrznych jako argument do uznania sesji za niezakończoną. Na pierwszy rzut oka mogła wydawać się ona rozwiązaniem o charakterze proceduralnym, wręcz pozytywnym odzwierciedleniem standardów. Jednakże w tej sytuacji była to jawna i bezprecedensowa próba ograniczenia najważniejszej broni Paszyniana: tzw. „głosu ulicy”. Premier natychmiastowo skoordynował tysiące ludzi do oblężenia parlamentu z każdej strony, wyczekujących „swojego” sukcesu. Nadszedł on, czego obrazem i symbolem był tzw. „nocny spacer”. Działania protestujących przyniosły zamierzone korzyści, z czego najpoważniejsza przyszła 8 października, kiedy to szef Prosperującej Armenii Gagik Carukjan podpisał memorandum o poparciu wyborów grudniowych. Co ciekawe, 16 posłów Republikańskiej Partii również się wyłamało. 16 października Nikol Paszynian ogłasza w telewizji swoją rezygnację z urzędu premiera, a parlament, zgodnie z ustaleniami, nie wystawił kandydata. Uruchomiło to konstytucyjne procedury, których finałem były wybory 9 grudnia, zakończone wygraną „Im k’ayly dashink’” (Sojusz Mojego Kroku), który uzyskał 70,44% głosów.
Co było „aksamitne”, czyli cechy wspólne z rokiem 1989
Nazywanie rewolucji ormiańskiej z 2018 r. „aksamitną” nie jest przypadkowe ani nietrafne. Można wskazać wiele cech wspólnych, które występują zarówno w przebiegu, założeniach, jak i w strukturze społecznej uczestników. Po pierwsze, spostrzec można w obu przypadkach naukę wyciągniętą z jednego wydarzenia, które można określić mianem „narodowej traumy”. Polega ona na zrozumieniu, iż opresji nie da się obalić drogą siłową. W przypadku Czechosłowacji była to nieudana próba stworzenia „komunizmu z ludzką twarzą” Alexandra Dubčeka z sierpnia 1968 roku, a Armenii 1 marca 2008 roku. Po drugie, młode pokolenie stanowiło trzon siły protestujących w obu przypadkach, gwałtownie zwiększając liczbę uczestników do setek tysięcy, pomimo obowiązków związanych ze studiowaniem, pracą czy życiem prywatnym. Sama filozofia walki również jest praktycznie identyczna, choć jej formy są różne, co zostanie omówione później. Jej rdzeń dobrze oddają te dwa cytaty, wygłoszone przez Paszyniana oraz Forum Demokratyczne: „W naszych rękach nie ma kamieni, nie ma nienawiści, nie ma agresji. W naszych rękach jest tylko miłość, w naszych rękach jest tylko szacunek… światło jest w naszych rękach.”, „Odrzućmy wszelkie formy terroru i przemocy. Naszą bronią są miłość i brak przemocy.”. Istotne jest również odwołanie się w tym punkcie do hasła Václava Havela, pojawiającego się bardzo często na plakatach: „Prawda i miłość zwyciężą nad kłamstwem i nienawiścią”. W tych słowach znajduje się przełożenie na charakterystykę działań przeciwko władzy: manifestacje, wspólne koncerty, blokowanie ulic, marsze, strajki, wiece, rozmowy o przyszłości kraju, czyli walka siłą wspólnoty, przekazem pokojowym mówiącym wprost o konieczności odejścia dotychczasowych władz. Obie rewolucje nie miały też inicjalnie motywu politycznego. Inaczej mówiąc, pobudki zdecydowanej większości protestujących nie były polityczne, ale doprowadziły do głębokich przemian politycznych. Kluczową towarzyszącą myślą, kiedy dokonywali legalnego nieposłuszeństwa obywatelskiego, nie była sympatia polityczna dla danej partii czy chęć uczynienia z Forum Obywatelskiego czy Mojego Kroku organizmu politycznego. Uczestnicy chcieli uzyskać poczucie wolności, godności i sprawczości w swoim własnym państwie. Nie mieli już siły na bierną obserwację „cezaryjskich zapędów” władzy, brutalności sił porządku publicznego czy niedemokratyczne metody zwalczania sprzeciwu. Poprzez apolityczną narrację były w stanie wytworzyć sobie rolę jako „głos narodu”, wsłuchujący się w społeczne postulaty, integrujący masy oraz zwiększający wiarygodność uczestnictwa. Oba ruchy masowe nie były obligatoryjne. Zdecydowana większość osób włączających się w marsz do Erywania czy stojących na Letnej w Pradze 25 listopada 1989 roku nie posiadała legitymacji partyjnej, stowarzyszeniowej bądź innego dowodu powiązania. Należy również docenić cechy przywódcze Nikola Paszyniana oraz Václava Havela, które pełniły rolę spoiwa rewolucji. Jako ciekawostkę warto dodać, iż obaj zostali aresztowani i w obu przypadkach spowodowało to ekspresowy upadek rządów. Na sam koniec trzeba zwrócić uwagę na etymologię konfiguracji duetu słów „Aksamitna Rewolucja”. Ich autorką jest Rita Klímová: rzecznik Forum Obywatelskiego, ambasador Czechosłowacji w Stanach Zjednoczonych w latach 1990-1991. Jej zdaniem jest to przebieg pokojowy, oparty na legalnych mechanizmach, prowadzący do przekazania władzy. Fakt użycia armatek wodnych, aresztowań czy przypadków pobić jak najbardziej działa na niekorzyść zasadności definicji, ale wierność tym założeniom, wykazywana przez protestujących nie jest w stanie wypalić logiki porównań do tego jakże miękkiego i gładkiego materiału.
Rozpoznawalne dysonanse
Pomimo oczywistych i naturalnych podobieństw, różnice są widoczne. Ich uwypuklenie nie ma na celu umniejszaniu tytułowej „aksamitności“ wydarzeniom w Armenii z 2018 roku, tylko uzgodnieniu kontekstów historycznych oraz ukazaniu procesu ewolucji. Pierwszą różnicę można zauważyć w samym autorze rewolucji. O ile młodzież studencka stanowiła siłę przebicia obu rewolucji, to ta czechosłowacka stanowiła iskrę, wręcz zapłon. Gdyby nie demonstracje studenckie 16 listopada 1989 roku w Bratysławie oraz 17 listopada w Pradze , upamiętniające 50 rocznicę szturmu nazistów na Uniwersytet Praski, które sprowokowały agresywne działania policji, nie doszłoby do tak szybkiego obalenia komunizmu. Fakt tego, iż studenci nie poczynili zmiany systemu, a stanowili wyłącznie narzędzie w ręku starszych, to inna kwestia, warta poświęcenia jej osobnych rozważań. Kolejna różnica jawi się w celowości ustrojowej. Armeńczycy nie chcieli zmiany całkowitej ustroju, w odróżnieniu od Czechów czy Słowaków. Żądano odzyskania sprawiedliwości społecznej, zwalczania korupcji i nadużyć władzy, ale przecież sam system polityczny został zatwierdzony w 2015 roku, poprzez najsilniejsze narzędzie zasady „suwerenności ludu“, czyli referendum ogólnokrajowe. Winowajcą protestów nie był ustrój, tylko złamanie złożonej obietnicy przez Republikańską Partię. Trzecią i najważniejszą różnicą jest technologiczna ewolucja protestu, najbardziej widoczna w sposobie zrzeszania się oraz komunikacji wewnętrznej. W 1989 roku nie było stron internetowych, mediów społecznościowych czy smartfonów. Aby móc się porozumieć, trzeba było przebijać się przez pro-rządowe media oraz cenzurę w sposób wymijający. Przestrzenią do tego było Radio Wolna Europa, niezależne gazety, czy strajkujące uniwersytety. Jednakże Glenn (1999) przypisuje największe zasługi w tej materii wyprawom inteligencji na tereny wiejskie oraz strajkującym teatrom. Podróże miały na celu doinformowywać klasę pracującą o postulatach, kierunku rewolucji oraz o ich znaczeniu w nowej rzeczywistości państwowej. Zgodnie z Memorandum Forum Obywatelskiego z dnia 26 listopada 1989 roku wycieczki zostały przeprowadzone w sześciu czeskich krajach (Memorandum Forum Obywatelskiego, cyt. za Glenn, 1999, s. 18), a Teatry Rokoko oraz ABC odnotowały je w 45 miastach i 23 uniwersytetach bądź szkółach wyższych (cyt. za Glenn, 1999, s. 18-19). Teatry natomiast pełniły rolę informacyjnego, dyskusyjnego, komunikacyjnego „hubu”, niezależnego od władz komunistycznych, a wręcz rywalizującego z ich mediami: Rudé právo, Pravda, Československá televize i Československý rozhlas. W 2018 roku ich rolę przejęły media społecznościowe, głównie Facebook oraz aplikacje. Warto tutaj wrócić do wcześniej wspomnianych protestów „100 Dram” oraz „Elektryczny Erywań”. W nich wykształciły się narzędzia protestu. Jednakże ich efektywność to wielka zasługa mediów społecznościowych. Poprzez ich użycie koordynowano działania w sposób zaskakujący dla służb porządku publicznego, wymijano media tradycyjne poprzez wytworzenie odrębnego informacyjnego nurtu, wypracowano wzorcową synchronizację, wyszczególniano propagandę oraz decentralizowano siłę ruchów w całym kraju z prędkością nieosiągalną dla metod lat 80. Ostatnia teza dotycząca dysonansu opiera się na sprawie Martina Šmída i zakłada, że czechosłowacka rewolucja, w odróżnieniu od rewolucji armeńskiej, zawierała istotny element dezinformacji. Myślą przewodnią towarzyszącą temu twierdzeniu jest użycie fałszu przez stronę „dobrą”, mianowicie sprawa Martina Šmída polegała na mistyfikacji, która miała posłużyć jako katalizator. Drahomíra Dražská, wykorzystując istnienie dwóch uczniów o tym samym nazwisku, wymyśliła plotkę o ofiarze śmiertelnej policyjnych działań 17 listopada w Pradze. W jej historię uwierzył cały naród, Radio Europa, BBC czy Voice of America. Wydarzenie to stało się tematem wielu teorii spiskowych i plotek, pomimo wywiadów z realnymi osobami. Ale co najważniejsze, spełniło zadanie postawione przez autorkę i przyspieszyło tempo rewolucji. W przeciwieństwie do przypadku Martina Šmída nie pojawiły się wiarygodne oskarżenia o wykorzystywanie podobnych metod przez ruch Paszyniana.
Zakończenie
Nazewnictwo „aksamitności” armeńskich protestów w 2018 roku nie jest myślą bez podstaw merytorycznych czy nacechowaną czysto emocjonalnie. Analizując przodka i prekursora tego pojęcia – „Aksamitną Rewolucję”, znaleźć możemy wiele cech wspólnych w ich przebiegu, zasadach czy narzędziach nieposłuszeństwa. Istnieją również różnice, jednakże nie objawiają się w rzeczy najważniejszej, czyli filozofii protestu. Wynikają one głównie z kontekstu historycznego, specyficznego dla danego narodu. Należy wysunąć stwierdzenie, iż w Armenii świat miał do czynienia z ewolucją, polegającą na tranzycji ideałów non-violence w czasy współczesne. Nikol Paszynian wykorzystał swoje zaplecze intelektualne, doświadczenie dziennikarskie oraz pamięć o tragicznym 2008 roku, aby stworzyć reinkarnację aksamitności, czerpiącą garściami od Forum Obywatelskiego. Jego ruch wytworzył siłę tak wielką, że władza nie mogła użyć wariantów siłowych, zarówno z powodu pobudek sumienia jak i ryzyka totalnego unicestwienia legalnej legitymizacji władzy. Dokładnie na tym polega „aksamitność” – na pokojowym, zdecydowanym i odważnym kroku w stronę poszanowania ludzkiej godności, wolności i samostanowienia. Cierpliwym budowaniu siły drzemiącej w masowej mobilizacji społecznej, podchodzącej z szacunku do swojej historii, teraźniejszości oraz przyszłości. Do wypracowania przez jej liderów prawa do wygłaszania swojej wizji jako tej całego narodu, mającej na celu wprowadzenie demokratycznych zmian w sposób wiążący, transparentny i co najważniejsze, używając mechanizmów legalizmu prawnego. Tym właśnie był, jest i będzie rdzeń „aksamitności” Rity Klimowej.
Opieka redakcyjna: Adrian Matuszyk
Bilbiongrafia:
Lanskoy, M., & Suthers, E. (2019). Armenia’s velvet revolution. Journal of Democracy, 30(2), 85–99. https://doi.org/10.1353/jod.2019.0018
Institute for European, Russian, and Eurasian Studies. (2022, March 17). Activist journalists and the Armenian Velvet Revolution [Film]. YouTube.
Fondemos. (2018). A second velvet revolution in Armenia? 2018 case study. FOD / Fondemos. https://www.fondemos.org/wp-content/uploads/2018/12/A-Second-Velvet-Revolution-in-Armenia-2018-Case-study-EN.pdf
Loda, C. (2018, May 3). Armenia – In the wake of a colour revolution? Domestic and international context. Presidential Power / Around the CASPIAN.
OSCE/ODIHR. (2008). Republic of Armenia presidential election: Final report. https://projects.osce.org/sites/default/files/f/documents/e/5/31026.pdf
Paturyan, Y. J., Simonyan, L., & Papikyan, G. (2023). People won, now what? The role of civil society organizations in anti-corruption and judicial reform in post-uprising Armenia (2018–2025). Frontiers in Political Science. https://doi.org/10.3389/fpos.2023.012345
Al Jazeera. (2018, October 16). Armenia PM Nikol Pashinyan resigns in order to hold early vote. Al Jazeera. https://www.aljazeera.com/news/2018/10/16/armenia-pm-nikol-pashinyan-resigns-in-order-to-hold-early-vote
Armenian Club. (2013, August 2). Yerevan’s bus fare protests: A timeline. Armenian Club. https://www.armenianclub.com/2013/08/02/yerevans-bus-fare-protests-a-timeline/
Kucera, J. (2018, October 11). Key Pashinyan rivals back down, support early elections. Eurasianet. https://eurasianet.org/key-pashinyan-rivals-back-down-support-early-elections
Broers, L. (2018). The Armenian revolution nearing completion. ZOiS Spotlight. Zentrum für Osteuropa- und internationale Studien (ZOiS). https://www.zois-berlin.de/en/publications/zois-spotlight/archiv-2018/the-armenian-revolution-nearing-completion
MassisPost. (2013, July). Public outcry over transport fares increase in Armenia. MassisPost. https://massispost.com/2013/07/public-outcry-over-transport-fares-increase-in-armenia/
The Armenian Weekly. (2013, July 29). Yerevan’s bus fare protests: A timeline. The Armenian Weekly. https://armenianweekly.com/2013/07/29/yerevans-bus-fare-protests-a-timeline/
Glenn, J. K. (1999). Competing challengers and contested outcomes to state breakdown: The Velvet Revolution in Czechoslovakia. Social Forces, 78(1), 187–211. https://doi.org/10.2307/3005794
Francisco, R. A. (1993). Theories of protest and the revolutions of 1989. American Journal of Political Science, 37(3), 663–680. https://doi.org/10.2307/2111568
Konvička, L., & Kavan, J. (1994). Youth movements and the Velvet Revolution. Communist and Post-Communist Studies, 27(2), 160–176.
Tismăneanu, V. (2009). The revolutions of 1989: Causes, meanings, consequences. Contemporary European History, 18(3), 271–288. https://doi.org/10.1017/S0960777309005059
Von Drehle, D. (2019, November 18). The Velvet Revolution: How Czechoslovakia’s peaceful uprising changed history. Time. https://time.com/5730106/velvet-revolution-history
Encyclopaedia Britannica. (2026). Armenia: Independence. In Encyclopaedia Britannica. https://www.britannica.com/place/Armenia/Independence